Apple iPhone 3GS 32GB

Cofamy się w czasie do końca czerwca 2007 roku. W Polsce od kilku dni trwają wakacje, młodzież świętuje leżąc pijana w parkach, wysokie temperatury przyczyniają się do zwiększenia natężenia ruchu szpitalnych korytarzy, a pierwsi kierowcy owijają się wokół drzew. W tym samym czasie na odległym kontynencie, w kraju hamburgerów i frytek – Hameryce, setki ludzi ustawiają się w kolejkach przed salonami „Apple Store”. Wszyscy tak samo podekscytowani, z podnieceniem wpatrują się w zegarek i rejestrują każdą upływającą sekundę. Ding! Wybija godzina 9, za sklepowymi szybami powoli otwierają się kurtyny. Gdy za szklanymi drzwiami pojawia się uśmiechnięty pracownik w koszulce z nadgryzionym jabłkiem słychać głośne oklaski. Cisza. Skupienie. Wszyscy kurczowo spoglądają na zamek. Chociaż stoją kilkanaście metrów od drzwi słyszą każdy brzęk kluczy, każdą przeskakującą zapadkę. Otwierają się drzwi. Rozpoczyna się walka, walka o śmierć i życie, nie – walka o cud techniki, walka o najnowszy produkt Apple, walka o… iPhone’a. Niecałe 15 minut później jest już po wszystkim. Pierwsi klienci opuszczają bramy salonu Apple. „Nie ważne co to jest, ważne że to Apple, kupię wszystko co ma na sobie znaczek Apple - nawet jeśli to byłaby kiełbasa to i tak ją kupię, jestem prawdziwym fanem!”.
Tak rozpoczęła się rewolucja na rynku urządzeń mobilnych. Rewolucja, która trwa do dziś, a jej następstwem jest iPhone 3GS – najnowszy przedstawiciel telefonii komórkowej z rodzinny Apple.
| Opracował: Denis Soboń |
Artykuł należy do kategorii: Testy sprzętu |
Data publikacji: 19:33 09.06.10 |